Uncategorized

To już jasne! Tydzień po informacji o rozwodzie Kubicka zabrała głos i potwierdziła to, o czym mówiono. Nie kryje już niczego i ogłasza decyzję –

Jeszcze tydzień temu media plotkarskie ponownie rozgrzały temat relacji Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiw-Barona. Jeden z portali poinformował, że influencerka miała złożyć pozew rozwodowy, powołując się na dane z warszawskiego sądu. Według tych ustaleń dokumenty miały trafić do sądu pod koniec listopada 2025 roku.

Doniesienia szybko dotarły do samej zainteresowanej. Sandra nie zaprzeczyła informacjom, ale jasno dała do zrozumienia, że sposób ujawnienia sprawy bardzo jej się nie spodobał. W krótkim oświadczeniu podkreśliła, że kwestie rodzinne chce zachować dla siebie i że nie wyrażała zgody na ich upublicznianie.

– Rozumiem zainteresowanie mediów, jednak sprawy mojego życia prywatnego i rodzinnego chciałabym zachować poza przestrzenią publiczną. To kwestie osobiste, które nie były i nie są przekazywane mediom z mojej inicjatywy ani za moją zgodą – napisała na Instagramie.

Kilka dni po całym zamieszaniu Sandra wyraźnie zmieniła ton komunikacji. Zamiast milczenia – intensywna aktywność w mediach społecznościowych. Influencerka zaczęła dzielić się codziennością, informowała o nowych projektach biznesowych, polecała produkty, wspomniała o otwarciu kolejnego lokalu z matchą w Poznaniu, a także o sprzedaży części wyposażenia.

Jedna z relacji szczególnie przyciągnęła uwagę obserwatorów. Okazało się, że do Kubickiej odezwała się… jej dawna agencja modelingowa.

– Po wizycie mojej agentki w Polsce moja była agencja błaga mnie, żebym wróciła do modelingu albo chociaż przylatywała do USA raz na kilka miesięcy – zdradziła na InstaStories.

Choć dziś Sandra realizuje się głównie jako przedsiębiorczyni, propozycja nie została całkowicie odrzucona.

– Powiedziałam, że pogadamy po Nowym Roku. Najpierw wrócę na treningi, żeby trochę ujędrnić ciało – dodała z uśmiechem.

Influencerka ujawniła też, że od początku postawiła jasne warunki: bez farbowania włosów na blond i bez usuwania tatuaży. Jak się okazało, agencja bez wahania je zaakceptowała.

Po relacjach widać jedno – Sandra Kubicka nie zamierza się chować ani zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie: wygląda na to, że wchodzi w nowy etap z dużą dawką energii i satysfakcji.

Chcielibyście zobaczyć ją ponownie w roli modelki?

LEAVE A RESPONSE

Your email address will not be published. Required fields are marked *